Nieśmiała Dżokejka, reż. Aleksandra Bielewicz, STUDIO Teatrgaleria

Dżokejka bez konia

Nieśmiała Dżokejka jest spektaklem pod wieloma względami zaskakującym – twórczynie i twórcy na szczęście nie skorzystali z banalnych rozwiązań dramaturgicznych charakterystycznych dla monodramu.

Termopile polskie, reż. Jan Klata, Teatr Narodowy w Warszawie

„Trzeba umrzeć mężnie”?

Klata w sposób istotny ogranicza liczbę postaci, wybiera z tekstu wątki, które pasują do ułożonej przez niego narracji.

Zaklęte rewiry, reż. Igor Gorzkowski, Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu

Traktat o godności kelnerstwa polskiego, czyli kiedy pluć do zupy

Spektakl zagrany jest sprawnie, aktorki i aktorzy wykonują swe zadania w stopniu co najmniej poprawnym, szybkie tempo jest do pewnego momentu utrzymane.

Brzydkie kaczątko, reż. Michał Tramer, Zdrojowy Teatr Animacji im. Bogdana Nauki

KWAK-POL

Od teatru dla dzieci, szeroko rozumianego teatru animacji, w dzisiejszych czasach właściwie można spodziewać się wszystkiego.

Kameralny koniec świata, reż. Anna Zglenicka, Hertz Haus

Dziwne dni

Anna Zglenicka jest tancerką, choreografką, artystką wizualną i współzałożycielką Hertz Haus, jednego z najciekawszych obecnie zespołów w Polsce działających w obszarze teatru ruchu i performansu.

Extasy Show, reż. Tomasz Man, Teatr Polonia

To nie jest świat dla starych ludzi

Constanze Dennig odwołuje się do konwencji czarnej komedii. Ale widzom obecnym na przedstawieniu w Teatrze Polonia nie było do śmiechu. Extasy Show to bowiem nie teleturniej, w którym można wygrać wyjazd zagraniczny lub pralkę, ale gra o życie. Strach pomyśleć, co by było, gdyby jednak kiedyś ludzie ludziom zgotowali taki los?

Morgue polonais albo siedem polskich płyt nagrobnych, ale bez podpisu, reż. Filip Pawlak, Scena Robocza w Poznaniu

Odgłosy z polskiej kostnicy

Spektakl Morgue polonais albo siedem polskich płyt nagrobnych ma chyba pełnić funkcję zbliżoną do paryskiej ekspozycji umarłych.

Cyrograf na własnej skórze, reż. Grzegorz Jaremko, Dom Literatury w Gdańsku

Gdzie indziej

Spotkanie performatywne przegotowane przez Mateusza Górniaka i Grzegorza Jaremkę to intertekstualne zaduszki – trochę w klimacie oldschoolowej wieczornicy, trochę jak zabawa w spirytystyczny seans.

Moniuszko we fraku

Straszny dwór w reżyserii Davida Pountneya to raczej próba przemiany naszego sposobu postrzegania dzieła Moniuszki niż odkrycie jakiejś szczególnej złożoności samego utworu.

Performans głodu

Przedstawienie stanowi część cyklu autorskiego Ficowskiego, którego ideą jest doświadczanie teatru po ciemku. Projekt otworzył Dziwny pasażer Karpowicza, testujący różne stężenia scenicznego mroku. W Odejściu Głodomora ciemność jest niemal absolutna.