Dopóki piszę, nie ma śmierci
Spektakl Wojciecha Urbańskiego, który przenika uczucie niepokoju i perspektywa nieuchronności ostatniego aktu, wydaje się mimo wszystko wielką pochwałą życia. Choć śmierć zabiera pisarzowi najbliższych i w końcu upomni się także o niego, słowa zawarte na kartach diariusza objawiają ogromną siłę i stawiają opór wobec tego, co musi nadejść.
Wystrychnięci na Dudka
Tę swoistą czeską filozofię zdrowego rozsądku widać w spektaklu Spišáka, choć to z pochodzenia Słowak, zatem bez urazy.
Nieznośna lekkość wesela
Obraz współczesnej polskości, jaki Krzysztof Jasiński przedstawił w swoim Weselu, daleki jest od politycznej czy społecznej agitacji.
Gdzie indziej, kiedy indziej
Lot nad kukułczym gniazdem, czytany dzisiaj, mógłby okazać się zaskakująco współczesny.
Podczłowiek i śmieć
Opis spektaklu na teatralnej ulotce kończy się wieloznacznym pytaniem: „Czy świat »wyzwolony« gwarantuje wolność?”.
















